Hej robaczki :) Dziś na blogu opowiadanie tym razem napisane przez moją koleżankę Karolinę. To ja już nie przedłużam tylko życzę miłej lekturki :)
Alicja była zwykłą 14-nastolatką. Chodziła do pierwszej klasy gimnazjum. Gdy była uczennicą 5 klasy szkoły podstawowej do jej klasy dołączyła Ola. Dziewczyna była bardzo nieśmiałą osobą. Zawsze samotna i skryta. Alicja właśnie, dlatego próbowała się z nią zaprzyjaźnić. Przyjaźń ta sprawiła, że Ola stała się weselsza, bardziej otwarta i znalazła chęć do życia. Pewnego dnia Alicja spacerowała ze swoją młodszą siostrą po parku i nagle ujrzała Olę siedzącą na ławce ze starszymi od siebie chłopakami i palili papierosy. Był to straszny, a nawet przerażający widok. Ala z siostrą ukrywały się za drzewem, aby przyjaciółka ich nie zauważyła. Gdy Ola zniknęła jej z oczu, załamana Ala z siostrą wróciła do domu. Nie wiedziała co ma o tym myśleć, a jej głowie układy się czarne scenariusze. Postanowiła zadzwonić do swojego najlepszego przyjaciela Piotra i wszystko mu opowiedzieć. Piotr był bardzo sympatycznym i szczerym chłopakiem, dlatego z chęcią wysłuchał dziewczyny i obiecał, że pomoże. Cieszyła się, że ma takiego przyjaciela na którego zawsze może liczyć. Następnego dnia Alicja razem z Piotrem postanowili udać się i opowiedzieć o zaistniałej sytuacji wychowawczyni. Pani obiecała, że porozmawia z Olą i jej rodzicami. Dyrektor szkoły wraz wychowawczynią postanowili, że przeniosą dziewczynę do specjalnej szkoły, ponieważ uznali to za najlepsze rozwiązanie. Ola przeprowadziła się do innego miasta. Jej aktualne miejsce zamieszkania było oddalone o 20 km od poprzedniego.
Chcecie wiedzieć jak skończy się ta historia? Czy przyjaźń Ali i Oli będzie trwała dalej? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć dajcie znak w komentarzach :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz