poniedziałek, 30 czerwca 2014

Opowiadanie- Walka dopiero się zaczęła #2.

Heeeej robaczki ! Widzę, że spodobała wam się pierwsza część opowiadania, więc dzisiaj kontynuuje historie Leny, Piotrka oraz ich synka. Jak myślicie co się stanie? Dajcie znać czy wasze przypuszczenia się sprawdziły.
                                             

...przerażony Piotr szybko złapał za telefon i zadzwonił pod numer 112, aby wezwać pogotowie ratunkowe. Przyszli rodzice byli zdenerwowani krwawieniem to jeszcze zainteresowanie osób w galerii, którzy robili zdjęcia oraz kręcili filmiki. Karetka była 3 minuty później zabrali Lenę na nosze i ruszyli na sygnale w stronę szpitala. Nie chcieli zabrać Piotra, więc szybko ruszył za nimi swoim samochodem. Lekarze poinformowali Lenę, że może przeżyć tylko jedno z nich, albo ona albo ich syn . Ona musiała zadecydować, Piotra jeszcze nie było z nimi. Lekarze uświadomili ją, że nieważne którą decyzję podejmie i tak będzie musiała urodzić. Podjęła decyzję. Akcja porodowa się zaczęła. Do szpitala dojechał Piotr bardzo zdenerwowany, iż zatrzymała go jeszcze policja. Zaczyna się martwić, bo lekarze nie chcą go wpuścić na sale. Po 15 minutach jego serce zaczyna mocniej bić, gdy słyszy płacz dziecka. Wychodzi pielęgniarka i gratuluje mu syna. A on pyta czy mógłby go zobaczyć i podziękować swojej dziewczynie za taki cudowny prezent. Jednak mina pielęgniarki nie wygląda ciekawie i prosi, żeby chwilkę zaczekał. Wróciła po chwili i oznajmiła, że lekarz chciałby z nim porozmawiać. Wszedł i lekarz oznajmił mu, że jego dziewczyna za chwilę umrze i poprosił, aby się z nią pożegnał. Piotrek popłakał się i zaczął krzyczeć jak to się stało. Lekarz mu powiedział, że Lena straciła za dużo krwi i mogło przeżyć tylko jedno z nich, a Lena wybrała syna. Szybko pobiegł na salę usiadł przy łóżku, złapał ją za rękę i zapytał dlaczego tak wybrała. Z jej ust usłyszał: Nasz syn będzie miał na imię Bruno. Gdybym miała wybierać jeszcze raz, wybrałabym tak samo. Umieram spełniona'' zamknęła oczy i zasnęła już na zawsze. Piotr pocałował ostatni raz jej rękę, z jego oczu cały czas płynęły łzy. Przyszła pielęgniarka podała mu syna, spojrzał na niego pocałował w czółko i powiedział: Bruno kocham Cię i tylko dla Ciebie żyje'' .   The End

Oczywiście w komentarzach czekam na wasze opinie i pytanko do was czy chcielibyście więcej takich opowiadań? Na samym końcu życzę dobrej nocy! :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz