poniedziałek, 30 czerwca 2014

Opowiadanie - Czy warto przyznawać się do błędów? #1.

No cześć robaczki ! Dziś przychodzę do was z kolejnym opowiadaniem. O czym będzie? Przekonajcie się sami :)

Agnieszka miała 29 lat i w młodości porzuciła szkołę. Od 3 lat była żoną Kacpra. Mąż nie był dobrym człowiekiem. On też porzucił szkołę, dlatego oboje mieli problemy ze znalezieniem stałej pracy. Pracowali dorywczo, żyli w ubóstwie w 20 metrowej kawalerce. Pewnego dnia Aga poznała Bartka żonatego prawnika. Podobał się jej, uległa mu i tak wylądowali w łóżku. Nie było to jednorazowe spotkanie tego typu. Romans trwał już 3 miesiące. Spotykali się kilka razy w tygodniu w hotelach. Żona Bartka i mąż Agnieszki o niczym nie wiedzieli. Pewnego razu przy kolejnym spotkaniu Agnieszka wyznała, że muszą zakończyć swój romans, bo jest w ciąży i to dziecko Kacpra. Tak naprawdę sama nie wiedziała kogo, ale nie chciała się denerwować. Bartek pogodził się z myślą, że już nigdy się nigdy nie spotkają i poniekąd zazdrościł Agnieszce i Kacprowi, bo jego żona nie mogła mieć dzieci. Od tego momentu się nie widzieli i nie utrzymywali ze sobą kontaktu, aż do momentu, gdy Agnieszka zadzwoniła do niego i zapytała czy mogliby się spotkać. On oczywiście się zgodził i umówili się jutro  na spotkanie. Ku jego zaskoczeniu Aga pojawiła się z dzieckiem - dwumiesięczną Dominisią. Oznajmiła mu, że po porodzie okazało się, że ... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz